11/28/2014

2. Niczego nie żałuję

Takie widoki z rana mogę mieć już do końca życia, ale nic nie trwa wiecznie. Maluszek stanie się kiedyś mężczyzną i wiem jedno na pewno. Że to będzie jedyny mężczyzna, o którego zawsze będę walczyć. Już mam przed oczami wizję tego, jak zaczyna raczkować po domu, póżniej będzie biegał, zimą jeździł na sankach, a jesienią zbierał liście i kasztany, z których powstaną piękne ludziki. Latem będziemy jeździć nad jezioro i pływać w wodzie na dmuchanych krokodylach, a wiosną będziemy we trójkę jeździć rowerami. Będziemy wysyłać dziadkom kartki świąteczne i laurki na urodziny. 

Teraz nie ma dla mnie znaczenia to, co działo się jeszcze rok temu. Było, minęło. Matura? Kiedyś będzie na to czas, jestem przecież młodą mamą! Te wszystkie spóźnienia na lekcje, jedynki na wywiadówkach, odpowiedzi z biologii i stanie przy tablicy całą lekcję matematyki w stresie, fajka na przerwach, wypracowanie z historii. Jakie to wszystko jest nieważne! Ktoś się zapyta, czy gdybym mogła, cofnęłabym czas i poprawiła te błędy, które popełniłam w życiu? Nie, bo kim byłabym teraz? Skąd wiedziałabym to wszystko co wiem? Co z tego, że ktoś by mi powiedział i wytłumaczył. Ten kto mnie zna, wie, że należę do osób, które popełniają jeden błąd tysiąc razy, aż nie dopadną mnie prawdziwe konsekwencje. 

Od czwartej klasy podstawówki wagary, spóźnienia i lenistwo. W rezultacie brak matury i wydalenie z ostatniej klasy liceum. Oszustwa, kradzieże i przekręty. Oczywiście nie jest teraz łatwo z tym żyć, ale skąd bym to wiedziała?

Ale są też dobre rzeczy. Głupota i brak antykoncepcji podczas seksu. W rezultacie malutki Antoni. Nie żałuję. Kocham. 


2 komentarze:

SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER DLA BLOGA
https://klaudiaurszula.blogspot.com/2014/11/2-niczego-nie-zauje.html