7/09/2014

05.2 Polacy za granicą

To co się dzieje w tym bloku pomiędzy Polakami to jakaś komedia... Tego wyjebali z pokoju bo zabrał drugiemu wodę i fajki, potem ten pożycza hajs od wszystkich, bo nie ma co jeść i nie ma na paliwo do Polski, potem okazuje się od jeszcze innego sąsiada, że to złodziej i wyrywa laski na litość. Co jest grane zapytałam?!?!
Za równe 7 dni przenosimy się do swojego pokoju i w końcu będzie można się wyspać w spokoju, magazynować naczynia w zlewie bez zbędnych krzyków, robić obiad cały dzień, tańczyć, śpiewać i chodzić na gaciach, bo nikt tak na prawdę mnie nie zobaczy, bo nawet okna są zasłonięte chodnikiem (pokój w piwnicy). W ten sposób pomieszkamy sobie z 5 miesięcy i przeniesiemy się do dużego mieszkania. 
Urodziny Bania wypadły nie tak jak planowałam ale pomimo tego były cudowne. Zero kłótni, zero krzyków, spanie, seks, tort i truskawki. Wstalam o 8 rano, zjadłam śniadanie i poszłam do sklepu. Nabyłam mp4, słuchawki Philips'a, tort, świeczki, truskawki, posypkę, papier i kokardę na prezent i przygotowana maszerowałam do domu, żeby wyrobić się z niespodzianką do 13tej, bo o tej godzinie miał kończyć kurs na wózek widłowy. Jednak wyszło inaczej. W drodze powrotnej z Kauflandu zobaczyłam jego sylwetkę parenaście metrów przede mną, śpiący, zmęczony powiedział, że zasnął na prezentacji i wyszedł. W takim razie wróciliśmy razem do domu, Baniu się wykąpał i położył spać a ja w tym czasie przygotowałam to co miałam w planach.

Poniższe zdjęcie przedstawia mój nieudany prezent z powodu choroby. Chciałam w szopie na drewnianych drzwiach namalować napis "wszystkiego najlepszego" i ozdobić go jakimiś balonikami itd. W końcu nawet balona nie udało mi się nadmuchać :(.

   



7/04/2014

04.2 Choroba i urodziny

Nie odzywałam się przez parę dni, ponieważ wyłączyli nam internet na tydzień i nie wiedziałam co zrobić. Plus dodatkowo od 5 dni umieram w łóżku, w zeszłą niedzielę o 22 zjadłam dwie wielkie porcje frytek z frytkownicy tłustych jak cholera i po tym w nocy złapał mnie okrutny ból z lewej strony pod żebrami. Nie wiedziałam co jest grane ale pomyślałam, że przeczekam, "kolka to kolka, pewnie źle się ułożyłam w nocy".
Tak minęła pierwsza noc i zaczął się dzień, pojawił się ogólny ból pleców, masakra. Kolejna noc nie przespana i pach doliczam do miejsc przepełnionych bólem nogi. Po nogach doszła jeszcze głowa i oczy. No myślałam, że umrę. Zniknął dla mnie sen, jedzenie i ruch. W połowie trzeciego dnia zwijania się z bólu stwierdziłam - jedziemy do lekarza. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do ginekologa. Na wejściu dostałam od razu opieprz, że nie mówię po niemiecku a MUSZĘ ale udało mi się powiedzieć co mi dolega w połowie popłakując z bólu. Zrobili mi te badania co zawsze czyli sprawdzili ciśnienie krwi, wagę, czy dzieciątko jest całe i zdrowe no i badanie moczu. Dłuższa chwila spędzona na fotelu w gabinecie pozwoliła mi dowiedzieć się, że muszę udać się do urologa jeszcze tego samego dnia, bo już recepcjonistka mnie umówiła. Pojechaliśmy. Jeszcze raz usg, sikanie do kubeczka i okazuje się, że cała moja agonia spowodowana jest bakteriami w organizmie. Muszę brać antybiotyk i biorę go od wtorku razem z paracetamolem i innymi moimi witaminami. Kolejną wizytę miałam wczoraj, na której doktor wyjaśnił mi mniej więcej skąd biorą się te złośliwe bakterie, które sprowadzają mnie do tak krytycznego stanu. I tyle. Siedzę w domu, biorę leki, coś tam jem i piję w nocy.
Jutro z kolei mój mężczyzna ma 24te urodziny. Przygotowywałam mu malunek w szopie obok naszego miejsca zamieszkania, ale niestety brak farb i moja choroba spowodowała, że wszystko na marne. Jutro o 8 rano muszę się wybrać do Kauflandu po prezent, tort, świeczki i balony dla mojego ukochanego. Po pracy czyli jakoś po 6 rano będzie dopiero w domu i od razu musi się przygotować do testu teoretycznego na wózek widłowy w szkole jazdy o 8. Życzę mu powodzenia w urodziny :)



SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER DLA BLOGA
https://klaudiaurszula.blogspot.com/2014/07/