Wydaje mi się, że za oknem pada deszcz.. W głośnikach leci "ostatnia nocka" Maleńczuka. Przed chwilą dowiedziałam się co słychać u mojego taty. Jego dziewczyna i jej córka, z którą miało być tak pięknie się wyprowadziła, bo jest głupią rozpuszczoną laseczką w centrum swojego świata. Odzyskał samochód i pieniądze za fałszywe mandaty ale stracił pracę, ponieważ zwolniono wszystkich kierowców i na im miejsce zatrudnili firmę przewozową pieczywo. Ostatnie dni naprawdę wpłynęły znacząco na moje zachowanie wobec pana F. On z każdym krokiem posuwa się coraz dalej ze swoim postępowaniem i sprawdza czy mam coś przeciwko. Nie przeczę ale później mieszam mu w głowie. Chyba wariuję. Siedziałam przez 3 godziny na balkonie puszczając bańki, później przyszedł pan F. i czułam się pusta w środku, jakbym nie miała serca. Nie wiem co to było, ale miałam łzy w oczach. Cały weekend był zupełnie inny niż ostatnie, mogę zaliczyć ten do najodważniejszych a zarazem odświeżających umysł i wspomnienia, poruszających mózg do działania. Co to się będzie działo, przygoda się rozpoczęła.
