8/26/2012

07.1 Toksycznie

Nie daje rady. Walczę z całych sił, by odzyskać to co straciłam w ciągu ostatnich 9 miesięcy, ale jest coraz gorzej. Według mnie gorzej. Z jednej strony zrobiłam krok do przodku w kierunku naprawienia przyjaźni. Ale z drugiej strony co noc wylewam litry łez podczas kłótni z F.
Dlaczego tak się ze mną męczy? Skoro twierdzi, że kłamię, oszukuję, ukrywam prawdę, nie mówię mu o swoich problemach, po co ze mną jest? Co z tego, że kocha. Tyle osób kocha się na odległość nie niszcząc siebie nawzajem. A my? Niszczymy się w tym toksycznym związku coraz bardziej. Dobrze widzimy co się dzieje ale jednak nie przestajemy..
Znowu to samo. Znowu ucieka. Nawet przez internet nie potrafi odpowiedzieć na moje słowa. Dlaczego? Bo są gówno warte. Przecież zawiodłam Go już tyle razy.. więc dlaczego miałabym teraz mówić prawdę?

Nie mam siły na życie. Wszystkie siły zbieram w sobie, by powiedzieć mu coś od serca. Ale jego serce tego nie odbiera.. bo zamknęło się już dawno temu. Oczywiście z mojej winy.

A od września zbieram łzy do słoiczka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

SZABLON WYKONANY PRZEZ TYLER DLA BLOGA
https://klaudiaurszula.blogspot.com/2012/08/154.html